Skuteczny marketing wymaga wizji i przywództwa

21 sierpień 2015
Autor: Tomasz Zabolski

Długa zastanawiałem się , czy podjąć ten wątek. Obawiałem się, że w tej formie tytuł może mieć mentorski wydźwięk. Temat wydaje mi się jednak ważny. Wizję i przywództwo odnosimy do kompetencji strategicznych a marketing dla wielu ma znaczenie taktyczne: wsparcie sprzedaży, poinformowanie o nowym produkcie. Nawet do reklamy wizerunkowej podchodzimy często technicznie. Jest jakiś założony wizerunek i staramy się go kształtować reagując na bieżące potrzeby. Z perspektywy agencji marketingowej widzimy, że dominującym typem marketerów są fachowcy, czasami nawet technokraci, którzy znają swoje rzemiosło marketingowe: mają wiedzę na temat obowiązujących trendów, potrafią tworzyć briefy, zarządzać obszarem komunikacji. Dziś jednak zmienia się znaczenie marketingu, coraz bardziej ma ono znaczenie strategiczne: Budowanie trwałe przewagi, kształtowanie oferty, modeli biznesowych to wszystko wymaga wizji i przywództwa. Czasami dobra agencja marketingowa może zainspirować swojego klienta i wzmocnić go w obszarze wizji. Przywództwo to jednak wyłączna domena struktur wewnętrznych. Mądre przywództwo oznacza jasną wizję tego, co chce się osiągnąć i zdolność inspirowania własnego zespołu i partnerów zewnętrznych. Czego sobie i Naszym Klientom życzę.

Innowacja a marketing

22 maj 2015
Autor: Tomasz Zabolski

Słowo innowacja jest dziś chyba najbardziej modnym słowem w sferze gospodarki i biznesu. Po części to zasługa wzrostu świadomości, że wysokie marże nieodłącznie związane są zaawansowaniem technologicznym a po części wynika z faktu, że największe środki finansowe w ramach dotacji unijnych można uzyskać na projekty innowacyjne. Mimo tak wielkiej popularności tej tematyki, rozumienie czym jest innowacja nie jest zadawalające. Nie myślę tu o problemie wdrożenia (bo to zupełnie inna kwestia) ale o odpowiedzi na fundamentalne pytanie na czym polega wartość innowacji dla klienta? Tak postawione pytanie lokuje je w obszarze marketingu. Większość problemów związanych tworzeniem nowoczesnych rozwiązań utożsamianych jest jednak jedynie ze sferą technologii. Faktem jest, że zawdzięczamy jej wiele rewolucyjnych produktów ale o ich sukcesie zadecydowały unikalne wartości dla klienta, które za nimi się kryły a nie technologia sama w sobie. Warto zwrócić uwagę, że wyjątkowa pozycja ikony technologicznej – firmy Apple nie brała się z wyjątkowych rozwiązań technicznych a z unikalnej wiązki wartości dla klienta. Kierunki dochodzenia do rewolucyjnych rozwiązań mogą być różne. Czasami punktem wyjścia może być technologia czasami marketing. Sukces zawsze mierzony jest jednak innowacją wartości.

Zasada “złotego środka”

23 kwiecień 2015
Autor: Tomasz Zabolski

Marketing a zwłaszcza jego internetowa forma wydaje się być nakierowany na maksymalizacje wszystkich wskaźników. Jeśli coś ma ograniczać działania marketingowe, to jedynie wielkość budżetu lub efektywność kosztowa. Ograniczamy zasięgi planowanych kampanii bo zbyt wiele kosztuje każdy punkt procentowy przybliżający nas do granicy100%, rezygnujemy z wielokrotnego powtarzania tego samego spotu bo przestaje być zauważany, itd. Rzadko jednak odwołujemy się do artystotelesowskiej zasady „złotego środka” w przekonaniu, że nigdy nie jesteśmy w stanie przesadzić z reklamą a zwłaszcza wykorzystując nowoczesne techniki content marketingu nie mówiąc o inbound marketingu, który powstał w opozycji do agresywnej reklamy tradycyjnej. Kiedy stykam się jednak jako konsument z technikami retargetowania i oglądam kolejne reklamy produktów, bo wcześniej moja obecność na jakiejś stronie została niestety zidentyfikowana, to mam świadomość bycia traktowanym przedmiotowo. Te „subtelne narzędzia marketingowe” są bezwzględne jak szczęki rekina, ale może to tylko moje odczucie?

Marketing oparty na wartościach

5 lipiec 2012
Autor: Tomasz Zabolski

Ostatnio, ktoś ze znajomych opowiadał mi jak to w jedenj z dużych sieci handlowych odkrył, że produkt w promocji był droższy od produktu przed promocją. Wiedząc, że zajmujemy się marketingiem stwierdził „ to takie wasze marketingowe sztuczki”. Takie stwierdzenia zawsze budzą mój sprzeciw. Nie, dlatego, że kwestionuję istnienie takich praktyk, ale dlatego że działalność marketingowa utożsamiana jest z świadomym manipulowaniem lub tworzeniem iluzji. Cała nasza działalność pokazuje, że nie stosujemy takich praktyk, ale co ważniejsze nie uznajemy ich za skuteczne. Cóż przyjdzie z jednorazowej manipulacji, kiedy traci się wiarygodność w oczach klienta. Negatywna rekomendacja ma potężną siłę rażenia. Nie przeceniając swoich mozliwości, gdybym podał nazwę sieci handlowej (nie podaję, bo chcę unknąć ewentualnych oskarżeń), to krąg osób poinformowanych o jej niegodziwych praktykach znacznie by się poszerzył. Wiemy, że niektórzy nasi klienci śledzą naszego bloga. Jest to najlepsza ilustracja jak działa ten mechanizm.
By zyskać uznanie trzeba się znacznie bardziej wysilić. Trzeba nie tylko przestrzegać pewnych wartości i zasad, ale także przekonć klientów, że tak jest w istocie. Pokazać, że wynika to z prawdziwej postawy a nie jest działaniem na pokaz. Jak kończą się działania pozorne, pokazują liczne przykłady PR - owskich wpadek. W kilka sekund można stracić reputację i zamienić raporty społecznej odpowiedzialności w ponury żart. W tym przypadku także powstrzymam się od podawania konkretnych danych.:)

Czy marketing ma szanse na rozwój w czasach kryzysu?

27 październik 2011
Autor: Tomasz Zabolski

Dziś już chyba nikt nie ma wątpliwości, że mamy drugą falę kryzysu globalnego. Śledzę wypowiedzi mojego szkolnego kolegi prof. Witolda Orłowskiego, który nie pozostawia złudzeń, że spowolnienie i turbulencje dotkną także naszą „zieloną wyspę”.
Takie prognozy jeszcze kilka lat temu spowodowałyby w pierwszej kolejności „ścięcie” budżetów reklamowych i wydatków na marketing. Wydaje się jednak, że coś się w tej materii zmieniło a każdym bądź razie my obserwujemy na własnym podwórku zupełnie inne podejście do wydatków marketingowych. Przestały być one utożsamiane jedynie z kosztami, zaczynają być traktowane jak inwestycje, która może zwiększyć konkurencyjność własnej oferty. Paradoksalnie czasy kryzysu mogą oznaczać rozwój marketingu, opartego na efektywności i innowacji wartości dla klienta. Tak pojęty rozwój oznacza konieczność zmiany podejścia przez agencje marketingowe i reklamowe, które musza być gotowe do uzasadnienia wydatków i wzięcia odpowiedzialności za swoje rekomendacje. Oznacza to także inne podejście do kreatywności , nie tylko w obszarze atrakcyjnego pomysłu reklamowego a wspomnianej wcześniej innowacji wartości dla klienta. Takie zadania mogą spełnić jedynie agencje marketingu zintegrowanego (synergia różnorodnych narzędzi) dysponujące silnymi działami strategicznymi.

Wiosenne porządki, nie tylko w głowach :-)

12 kwiecień 2011
Autor: aniakazmierczak

Pierwsze (żółte) promienie wiosennego słońca spowodowały, że nadszedł czas trochę to nasze Yellow odświeżyć i uporządkować. Zaczęliśmy oczywiście od wejścia do firmy. Niby tylko nowa szafeczka, fototapeta, parę zdjęć, a jakby zupełnie nowe miejsce… Dobrze mieć w firmie architekta. (Krzysztof, świetna robota :-) Moim zdaniem jest teraz pięknie… Zapraszamy wszystkim ciekawskich do oglądania na żywo :-) . Herbatka gratis :-).

Odświeżanie to też porządki. Tak jak w domu tak i w firmie człowiek obrasta wokół rzeczami, których zupełnie nie potrzebuje… tylko jakoś przez długi czas o tym nie wie. Postanowiliśmy więc z Adamem porwać się na głęboką wodę i… uporządkować firmowe portfolio. W trakcie przypomniałam sobie te wszystkie prace wykonane dla Klientów na przełomie lat. Z każdym wiąże się jakaś ciekawa historia. Zadziwiające też jest (i to nie jest kokieteria), że większość projektów graficznych sprzed wielu lat wytrzymała próbę czasu. To chyba budujący wniosek :-) Mniej budujące jest to, że do uporządkowania zostało nam jeszcze parę szaf i półek…

A czy Ty pomyślałeś już o odświeżeniu wizerunku na wiosnę? :-)

Z wiosennym pozdrowieniem

Ania

Historia trochę innej Wigilii oraz bardzo szlachetnego kolektywu

30 grudzień 2010
Autor: aniakazmierczak

my i nasza szlechetna paczka :)

Czas świąteczny nastraja często do przedsięwzięć różnych i różniejszych - w Yellow Group nie było inaczej.
Przedsięwzięciem niezmiernie ciekawym była lekka modyfikacja firmowej Wigilii, którą zamieniliśmy na…pędzący kulig (ze 100% oryginalnymi końmi, saniami i saneczkami dla odważniejszych). Niestraszne nam były 30 cm zaspy i mróz sięgający -2°C – o nie! I tak dzielna załoga Yellow Group wyruszyła zimowej ku przygodzie ? Przemykaliśmy dzielnie leśnymi ścieżynami, bitwa na śnieżki była zacięta, a nasze balanse na sankach były godne podziwu! Po tak trudnych przeżyciach należała nam się nagroda w postaci wspaniałego ogniska, najlepszej kiełbaski, zupki grzybowej, opłatka i mocy ciepłych słów na Święta i Nowy Rok ?
Drugą częścią tego dnia było przedsięwzięcie pożyteczne. Zespół Yellow Group to kolektyw o niezwykle dobrych sercach. Dlatego też postanowiliśmy przyłączyć się do ogólnopolskiej akcji „Szlachetna Paczka” i ofiarowaliśmy konkretną pomoc konkretnej osobie. Z bazy potrzebujących wybraliśmy samotną 60-letnią p. Elżbietę i w trzech sporych kartonach zebraliśmy wszystko, czego potrzebowała – od ubrań, po cieplutki koc, pościel, art. spożywcze i chemiczne. Nasza zespołowa praca nad jak najwykwintniejszym opakowaniem była niezmiernie mozolna, ale podołaliśmy ? Paczka została przekazana p. Elżbiecie w ub. niedzielę, i była dla niej ogromną radością….chociaż dla nas chyba jeszcze większą ?
I Wam drodzy czytelnicy tego bloga życzymy takich przedsięwzięć – nie tylko na czas świąteczny!my i nasza szlachetna paczka :)

Wakacje od marketingu

2 lipiec 2010
Autor: Tomasz Zabolski

Okres wakacyjny, to szczególny czas dla agencji reklamowych. Wbrew pozorom związany z intensywniejszą niż zwykle pracą. Wynika to z faktu, że dysponujemy mniejszym zespołem - nasi pracownicy przecież również wyjeżdżają na wakacje. Jednocześnie klienci często zlecają prace przed swoimi urlopami, by zaraz po powrocie móc intensywnie podjąć swoje działania. W wakacje tworzymy więc strategie, strony WWW, materiały na targi, przeprowadzamy badania , realizujemy filmy. A jednak wszystkim potrzebny jest wypoczynek. Nie chodzi tylko o regeneracje sił, odzyskanie świeżości i kreatywności ale przede wszystkim dystans do własnych produktów i marek. Jeśli przez marketing rozumiemy cudowny środek na wzrost sprzedaży, poprawę wizerunku to także w tym obszarze warto zrobić sobie wakacje i kontemplując piękne pejzaże odpowiedzieć sobie na fundamentalne pytania o cele i sens naszej pracy. Czego Państwu i sobie życzę.

„Wielkamocne” wietrzenie marek

30 marzec 2010
Autor: Tomasz Zabolski

Okres świąt zbliżających się świąt Wielkanocnych, zwłaszcza po okresie długiej i srogiej zimy, skłonił mnie do wiosennych refleksji marketingowych. Przebojem copywriterskim obecnych świąt stały się „wielkamocne promocje”. Początkowo, nie ukrywam, byłem nieco poruszony tak lekkim łączeniem sacrum i profanum w reklamie. Po chwili zastanowienia odkryłem, że twórcy tego pojęcia, może wbrew swym intencjom sięgnęli do istoty tych świąt i to bez względu na przekonania religijne Potwierdza to akcentowaną przeze mnie tezę o kulturotwórczej roli reklamy. Z drugiej strony warto przenieść co nieco do marketingu z kultury i tradycji. Ot, chociażby ideę wiosennych porządków. Takie wiosenne „wietrzenie marek”, „mycie identyfikacji”,” trzepanie reklam”. Chociaż akurat z „trzepaniem” reklam mamy do czynienie cały rok. Warto zadać sobie na wiosnę pytanie, czy marka, która kreujemy ma te wartości na których nam naprawdę nam zależy, czy stosowany z taką konsekwencją wzornik identyfikacji wizualnej aby na pewno sprawdza się w praktyce, czy wreszcie „trzepane” przez cały rok reklamy przynoszą spodziewane efekty. Świeżość, to w marketingu wielka wartość, nie tylko na wiosnę. Niech zatem Wielkamoc towarzyszy waszym markom przez cały rok.

Czy reklamodawcom powinno zależeć na mediach publicznych?

30 marzec 2010
Autor: Tomasz Zabolski

Ostatnio miałem okazji uczestniczyć w debacie w Uniwersytecie Gdańskim na temat mediów publicznych razem m. in. z red. Jackiem Żakowskim, który jest współtwórcą i propagatorem tzw. społecznej ustawy o mediach publicznych. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że inicjatorem projektu jest Ivo Zaniewski jeden z najwybitniejszych polskich dyrektorów kreatywnych (razem z Kotem Przyborą stanowią od lat duet kreatywny agencji PZL. Miałem wielką przyjemność współpracować z nimi, kiedy odpowiadałem za marketing i sprzedaż w portalu Wirualna Polska). Jest to najlepszy dowód na to, ze świat reklamy potrzebuje wiarygodnych mediów. Liczy się, bowiem nie tylko oglądalność, koszt GRP, itp., ale także kontekst, w którym reklama występuje. Jakkolwiek nie podziwialibyśmy sprawności TVN w przygotowaniu programów rozrywkowych i zdolności do prowadzenia programów informacyjnych, czy kunsztu realizatorów transmisji z wydarzeń sportowych Polsatu, to czekamy na standard BBC w mediach publicznych. To, co cieszy to fakt, że twórcy ustawy nie utożsamiają misji publicznej z niską oglądalnością, tak jakby zawsze poziom artystyczny dzieła był odwrotnie proporcjonalny do ilości widzów.